Upały, a nawadnianie organizmu.

Żar spływa z nieba od wczesnych godzin porannych, a najwyższa temperatura w dniu dzisiejszym ma osiągnąć nawet do 37° C.
Lubicie takie gorące dni? Ja osobiście lubię ciepło, ale tak wysokie temperatury są dla mnie zabójstwem.

Niezależnie od tego jaki mamy stosunek do upałów musimy pamiętać by dobrze się nawadniać.
Minimalna ilość płynów nie powinna być mniejsza niż 2l/dzień/osobę, a w tym wypadku czym więcej tym lepiej. Odpowiednie nawodnienie wpływa na termoregulację naszego organizmu, dzięki czemu możemy uniknąć przegrzania.

Wraz z potem nie tracimy tylko wody, ale również ważne składniki mineralne, dlatego w tak upalne dni warto wybierać wodę wysoko zmineralizowaną lub średnio zmineralizowaną np. Muszynianka, Kinga Pienińska, Staropolanka.
Jednak musimy pamiętać, że podczas pocenia się najwięcej tracimy sodu i potasu, których nie znajdziemy w wysoko/ średnio zmineralizowanych wodach, dlatego w tak gorące dni warto wzbogacić naszą dietę w takie produkty jak pomidory, kalarepę, banany, ziemiami, nasiona roślin strączkowych i sól (ale tylko jeśli używamy jej mało), by nie doprowadzić do zbyt dużych ubytków tych pierwiastków.

Dlaczego to jest takie ważne? Ponieważ niedobór sodu i potasu może doprowadzić do zachwiania homeostazy, czyli spowodować ogólny rozstrój naszego organizmu. Potas również wpływa na pracę naszego serca, co za tym idzie, niedobór tego pierwiastka może spowodować zaburzenia w krążeniu krwi, udar, a nawet przyczynić się do zawału mięśnia sercowego.